Plan na drugi dzień wyprawy - Poczdam, jedno z najpiękniejszych miast niemieckich. Nazwa miasta pochodzi od słowiańskiej osady Poztupi czyli Pod dębami. Swój urok i prestiż Poczdam zawdzięcza przede wszystkim królowi Fryderykowi Wielkiemu, któremu zamarzyło się wybudować tu letnią rezydencję, której nie powstydzili by się nawet dzisiejsi celebryci.
31 lipca 2014
30 lipca 2014
Gorące relacje polsko-niemieckie, czyli weekend w Berlinie
Darmowy nocleg już mieliśmy (o tym możecie przeczytać tutaj), zatem nie pozostało nic innego jak tylko tanio kupić bilety Polskiego Busa i z grupą znajomych wyruszyć na spotkanie z zachodnimi sąsiadami. Bilety kupiliśmy po 30,00 zł RT i 19 lipca o godzinie 02:25 rozpoczęliśmy naszą przygodę. Lubię podróżować autobusem w nocy bo droga szybko mija i wypoczęta, pełna energii mogę zdobywać nowe doświadczenia. Berlin przyjął nas bardzo ciepło, a z godziny na godzinę temperatura rosła...
6 lipca 2014
5 lipca 2014
Z wizytą u Krecika, czyli weekend w Pradze - dzień 2
Plan naszej podróży był tak ułożony, abyśmy w jeden dzień mogli zwiedzić
centrum oraz jego okolice a w drugi, atrakcje położone na wschód od
centrum, czyli przede wszystkim dzielnicę Zizkov, słynącą z pięknych
kamienic i licznych barów oraz pijalni piwa. I jak zaplanowaliśmy tak zrobiliśmy, ach ta nasza konsekwencja.
30 czerwca 2014
Z wizytą u Krecika, czyli weekend w Pradze - dzień 1
Dla jednych Praga to Paryż Wschodu, inni stolicę Czech zawsze kojarzą z Mostem Karola i Hradczanami, łakomczuchy wspominają knedliki i piwo, a u mnie na myśl o Pradze, zawsze pojawiała się postać Krecika. Moje wyobrażenie o Pradze pewnie wynikało z dwóch rzeczy, pierwsza z
nich to fakt, że nigdy wcześniej nie byłam w Pradze, chociaż mieszkałam
tuż przy granicy z Czechami, to wycieczki na teren sąsiadów wiązały się
jedynie z wyprawą po mleczko w tubce, czekoladę studencką a w
późniejszych czasach po Koźlaka i Primatora. A po drugie byłam fankom
małego krecika, który wypowiadał przesłodkie kwestie "Ach jo".:)
4 maja 2014
Kraków - podsumowanie wyjazdu
Ponieważ jest to moje pierwsze podsumowanie wyjazdu, przedstawiam krótką instrukcję obsługi. Podane ceny zarówno transportu, noclegu, wyżywienia, biletów komunikacji miejskiej czy wejść do atrakcji, podane są dla 1 osoby, w walucie polskiej. Po słowie wstępu przechodzę do meritum, czyli kosztów jakie ponieśliśmy podczas jednodniowego pobytu w Krakowie.
Kazimierz - tym razem krakowski
W piękny, ciepły, niedzielny poranek wyruszyliśmy w podróż do Krakowa, to jest wymarzony początek każdej relacji, przynajmniej mojej, no może nie musi być to koniecznie niedziela ale warunki pogodowe się zgadzają. Jednak, w życiu bywa zupełnie inaczej i tak też było z naszą wyprawą do Krakowa, która zapowiadała się w dość pochmurnych, mglistych barwach. Do miasta Kraka szczęśliwie, dość tanio (31,00 zł 1 os/RT) i szybko (3:10 h) dowiózł na czerwony autokar PolskiegoBusa, w którym zapewnione mieliśmy również pożywne śniadanie. Plan zwiedzania był ułożony, choć nie do końca skrupulatnie, więc jedyne o czym musieliśmy pamiętać, to to, że mamy 8 godzin, a co podczas nich zrobimy zależy tylko i wyłącznie od nas. Czy to nie brzmi wspaniale?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






